img

Co z tymi piwnicami? Budować czy nie budować?

Co z tymi piwnicami?

Budować dom z piwnicami, czy bez?

 

 

To pytanie nurtuje większość inwestorów.

Decyzja stawiania domu z piwnicami uzależniona jest poniekąd od rodzaju podłoża, na którym stanie budynek.

Mówię „poniekąd”, ponieważ przy dzisiejszych możliwościach technologicznych przeszkodą dla budowy piwnic może być jedynie kwestia dostępnych środków finansowych.

Przyjmuje się koszt postawienia piwnic na poziomie 30% całych kosztów budynku. Jednak ta wartość jest często poddawana w wątpliwość. Przy domu 150m2 koszt budowy piwnic to około 50tys.pln. Jednak w zależności od podłoża i technologii może dojść nawet do około 100tys.pln (znam przypadek przekroczenia 100tys.przy gliniastym podłożu dla domu 250m2).

Podłoże podmokłe, naturalne trzęsawiska lub bagna, bądź obszar, na którym wody gruntowe są wysoko, nawet zasypane i utwardzone po jakimś czasie dadzą o sobie znać. Tutaj budowlańcy odradzają budowę piwnic, a budynek stawia się na fundamentach wystających ponad poziom gruntu, wypełnionych piaskiem. Należy też zapewnić dobrą izolację od podłoża.

Z wodami gruntowymi można sobie poradzić stosując pionową izolację budynków oraz rury do drenażu zasypane żwirem na głębokości około 1m przy ścinach piwnic.

 

 

Kwestia użytkowania i potrzeby piwnic

Starsi ludzie byli przyzwyczajeni do robienia zapasów, przygotowywania na zimę zapraw typu kompoty, kiszonki i inne. Gdzieś to trzeba było przechowywać i najlepiej w chłodzie.

Poza tym kiedyś w piwnicach były tzw. kopce na warzywa.

Z czasem w takich pomieszczeniach piwnicznych robił się bałagan, przecież żal było cokolwiek wyrzucić, kiedy tak trudno było zdobyć każdą rzecz. Mówię tu głównie o drugiej połowie XX-go wieku.

 

Wcześniej, kiedy stawiało się domostwa z kamienia, raczej rzadko budowało się piwnice. Częściej był to kopczyk, do którego schodziło się po drewnianych schodach, a wejściem była klapa w podłodze (np. w waszkuchni). Do przechowywania reszty pożywienia służyła spiżarka (tzw. komora).

Inna sprawa w piwnicy to kotłownia – stosowane kiedyś grawitacyjne systemy centralnego ogrzewania narzucały, aby kocioł był umiejscowiony w jej najniższym punkcie, czyli w piwnicy, gdzieś niedaleko niego mieścił się skład węgla.

W wielu domach, również nowych, nadal pozostało to rozwiązanie, tyle, że dołożono pompy napędzające gorącą wodę c.o. w cienkich rurkach miedzianych bądź PCV.

Dzisiaj, biorąc pod uwagę różne sposoby ogrzewania domu, można wybrać inne niż węgiel źródło ciepła.

 

Inwestorze 🙂

Zastanawiając się nad budową piwnic często usłyszysz:

„Nie buduj, tam tylko bałagan będziesz mieć i nic więcej. Słoików na zimę już się nie robi, to na diabła Ci to. Szkoda pieniędzy.”

 

Jednak rozmawiając z ludźmi, którzy nie mają piwnic, ponieważ np. ze względów technologicznych nie było możliwości, żeby je zbudować, bądź, których przekonał tekst podobny do tego wcześniej przytoczonego – oni CHCĄ mieć piwnice.

Bez piwnic brakuje miejsca na kosiarkę, która nie mieści się w małej szopce, bądź dla rowerów, bo garaż już pęka w szwach. Czasami na jakiś czas trzeba się pozbyć części wyposażenia domu itp.

 

Przytoczę mojego przyjaciela z Niemiec, który swój dom wybudował kilkanaście lat temu:

„Moga dodać z własnego (złego) doświadczynia porada, lub to tyż “wmawianie” mi przez mojego fatra: “Ino sje niy dej nabarć na pywnica. Pieronie, tela to kosztuje, a ino bajzel się tam bydzie zbjyrac!” 😉 …. A terozki to tyn bajzel musza po drabinie aż na fiśla wtargiwać, nie ma placu na szlagzeug do bajtla, na bele co. Bezto sie przymjyrzom do stowianio jakiyjs dodakowyj chałpki na
placu. A wiela to przydzie, chopie!”

W tłumaczeniu:

Szopka zamiast piwnicy?

Mogę dodać z własnego (złego) doświadczenia poradę, lub to też „wmawianie” mi przez mojego ojca: „Tylko się nie daj nabrać na piwnicę. Tyle to kosztuje, a tylko bałagan się tam będzie zbierać.” 😉 … A teraz to ten bałagan muszę po drabinie aż na strych wnosić, nie ma miejsca na perkusję dla syna, na różne rzeczy. Dlatego przymierzam się do postawienia jakiejś dodatkowej chałupki na podwórku.

A ile to będzie kosztować człowieku!”

 

Bałagan w piwnicy

Bałagan

 

Jedną z przyczyn bałaganu w piwnicy, to niechęć do pozbywania się rzeczy, które „jeszcze mogą się do czegoś przydać” oraz to, że w piwnicy przebywa się rzadziej niż w innych częściach domu i ten nieporządek nie kłuje w oczy. Wystarczy częściej przebywać w pomieszczeniach piwnicznych, w których latem masz naturalny chłód całkiem za darmo.

 

 

 

Przez ostatnie dziesięciolecia zmienił nam się klimat w Polsce i w miesiącach wakacyjnych ukrop leje się z nieba. Może warto zastanowić się nad zrobieniem na poziomie „-1” letniej sypialni lub bawialni na czas upałów? Może pan domu lubi majsterkować, a za bardzo nie ma gdzie i to jest właśnie przestrzeń dla niego? Może przydałaby się pralnia domowa z suszarnią? A może Twoje dorastające dziecko chce sobie zrobić „prywatny” pokój, żeby przyprowadzać znajomych, niekoniecznie przeprowadzając ich przez cały dom?

Miejsce do majsterkowania

Możliwości i Twoich indywidualnych potrzeb jest od groma.

Na adaptację piwnicy niekoniecznie potrzebne są duże środki finansowe. Wysil wyobraźnię, popatrz co zalega Ci po kątach, a co można tanio dokupić w składach budowlanych.

Ta piwniczna przestrzeń może być jeszcze bardziej osobista niż reszta domu.

Tutaj nie musisz wpuszczać każdego. „Wstęp jedynie dla klubowiczów.” 😀

 

ZA budowaniem piwnic jest również kwestia dodatkowej izolacji parteru od gruntu jako izolacji powietrznej.

 

Z przeczytanych przeze mnie artykułów zamieszczanych w szanowanych fachowych czasopismach wyciągam jedną generalną poradę, żeby budować dom bez piwnic, ponieważ wcześniej czy później „pojawi się w nich wilgoć”. Na prawdę aż przykro mi to czytać. To nie jest prawda!

Wszystko zależy od gruntu na jakim wybudowano budynek oraz od jakości izolacji fundamentów i ścian piwnic.

 

Znam wiele domów i ich mieszkańców, bywam również w piwnicach, ponieważ to korzenie domu, a dla mnie najważniejsza część budynku. Kilka przykładów:

Moi rodzice mieli problem z wodą w piwnicy, po każdym większym deszczu, ale po zrobieniu drenażu wokół połowy domu problem całkiem zniknął.

U moich dziadków jeden tylko raz woda wyszła w piwnicy, a było to w momencie, kiedy kilka lat temu nawiedziły nas powodzie i sąsiadom 4 domy dalej woda lała się do piwnicy przez okienka.

Mieszkając 6 lat w starym domu z lat 70-tych XX w. nigdy nie zaobserwowaliśmy wilgoci, w piwnicy było tak sucho jak w pozostałej części domu.

U mojej cioci w innej części kraju cały czas był problem z odpływami kanalizacyjnymi, aż do momentu, kiedy mąż kuzynki zabrał się za zmianę przeznaczenia piwnicy na cele użytkowe i odkrył pękniętą rurę biegnącą w piwnicznej posadzce. Od momentu naprawienia nie ma żadnych problemów z wilgocią w piwnicy, a dodatkowo zyskali pokój na imprezy i przyjęcia rodziny przyjeżdżającej z daleka.

 

Jednak znam też domy, które ciągną wilgoć z gruntu tak, że nie można trzymać ubrań w szafach, ponieważ za moment nasiąkają stęchlizną. Cały niepodpiwniczony dom jest wilgotny.

 

Szczelnie pozamykane piwnice

znajdujące się na poziomie ziemi, faktycznie zaczną zbierać wilgoć, ale na to nie ma siły, tak będzie się też działo ze szczelnie zamkniętymi pokojami. Pamiętajmy, że piwnice to też część budynku, tak jak inne mieszkalne pomieszczenia, które również należy wietrzyć. Nie zamykajmy ich szczelnie, a cyrkulacja powietrza zrobi swoje bez naszego udziału.

 

Proszę Was obecni i przyszli budowniczowie własnych domów –

przemyślcie dobrze i na spokojnie, czy są Wam potrzebne piwnice.

 

Jeśli nie zdecydujecie się na ich wybudowanie, to w późniejszym czasie będzie bardzo problematyczne, chociaż możliwe, a na pewno nie będą tak porządne jak przed wylaniem płyty fundamentowej. Dodatkowo koszt późniejszej dobudowy piwnic będzie ogromny.

 

Życzę samych dobrych wyborów 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *